Kurica nie ptica, Oman nie zagranica

W Emiratach drogi, nawet te biegnące przez pustynię, są jednokierunkowe.. Ten denerwujący wynalazek nazywają tu: “channeled traffic”. Dla równowagi mają jednak inną zaletę: wszystkie są oświetlone.  Gapowatego kierowcy nie uchroni to jednak przed przypadkową wizytą w Omanie. Rzut oka na mapę wyjaśnia wiele:

Większy obszar to kawałek Omanu wewnątrz Emiratów, mniejszy – Emiraty wewnątrz Omanu. Jak rosyjska matrioszka.

Granice ostatecznie wytyczono w 2008 roku. Od tego czasu podróżując lepiej zawsze mieć przy sobie paszport. Nigdy nie wiadomo, na którym posterunku zażądają dowodu tożsamości. Poza tym niektóre przejścia są dostępne tylko dla obywateli Omanu i ZEA, ale informacje, które – trudne do znalezienia.

Wizy nie są wymagane, trzeba natomiast posiadać ubezpieczenie samochodu ważne na terytorium Omanu, no bo co się stanie, jak walniemy w wielbłąda? Warto też umyć samochód przed podróżą, za jazdę brudnym można dostać mandat.

44910033
44910032
44910030
44910025
44910026
44910023
44910018
44910022
44910015
44910016
44910012
44910011
44910007
44910008
44910005
44910010
Oman w porównaniu do Arabii Saudyjskiej czy ZEA jest bardzo zielony. Ale to bardziej na południu półwyspu, po arabsku nazywanego wyspą (Al Jazeera).
Advertisements